Dzisiaj kilka słów o samolocie, który jest doskonale znany każdemu miłośnikowi lotnictwa w Polsce. Ale nie tylko. Samolot TS-11 Iskra narodził się w dość ciekawych okolicznościach. W latach 50., na świecie zaczęło upowszechniać się założenie, zgodnie z którym szkolenie pilotów latających na samolotach z napędem odrzutowym, należy w miarę szybko rozpoczynać od lotów na samolotach z silnikami odrzutowymi, z jednoczesnym ograniczeniem lotów na samolotach tłokowych. Loty na maszynach tego typu powodowały bowiem wyksztalcenie się wielu niekoniecznie dobrych nawyków wśród personelu latającego. Koncepcja ta wzbudziła zainteresowanie także w polskim Instytucie Lotnictwa w Warszawie, w ramach którego funkcjonował Ośrodek Konstrukcji Lotniczych, którego zadanie polegało na tworzeniu projektów statków powietrznych przeznaczonych do służby w polskim lotnictwie wojskowym. Ponieważ w tym czasie zespół inż. Tadeusza Sołtyka kończył prace nad budową samolotu TS-8 Bies, pracownikom zespołu Sołtyka zaoferowano rozpoczęcie prac nad nowym samolotem. Bardzo szybko pojawiły się liczne problemy, które należało rozwiązać. I tu na pierwsze miejsce wysunął się brak odpowiedniego silnika odrzutowego. Ostatecznie uznano, że odpowiednia jednostka napędowa zostanie przygotowana przez Zakład Silników działający w ramach Instytutu Lotnictwa. Wczesną wiosną 1956 r., rozpoczęto przygotowywanie założeń teoretycznych dla nowego projektu, które zakładały powstanie samolotu napędzanego turbinowym silnikiem odrzutowym. Nowy samolot miał rozwijać prędkość maksymalną 800 km/h, a jego maksymalny pułap miał wynosić 12 tys. metrów, czas lotu miał być nie mniejszy niż 2 godziny, prędkość lądowania nie powinna przekraczać 130 km/h, a długość dobiegu i rozbiegu 600 m. Samolot zgodnie z założeniami zamawiającego miał być przystosowany do wykonywania wszystkich figur wyższego pilotażu, a także być uzupełniony kompleksowym symulatorem lotu, z wizualizacją scenerii przed samolotem, naśladującym lot i właściwości samolotu. Oczekiwano, że nowy samolot będzie miał kabinę ciśnieniową, wyposażoną w środki ratunkowe możliwie zbliżone do tych zastosowanych w samolotach Lim-5, używanych wówczas jako jeden z podstawowych samolotów bojowych w polskim lotnictwie wojskowym. Podwozie miało mieć trzy podpory z kołem przednim, oprócz tego oczekiwano zastosowania klap skrzydłowych, hamulców aerodynamicznych – wszystkie te elementy miały być sterowane hydraulicznie.
W materiale wykorzystane zostały materiały pochodzące z kanałów:
https://www.youtube.com/@UCbx3G0yNZzo6lReQOolIaFw
https://www.youtube.com/@UCpGrrSUxHMislX8j5dlFk-A
Song: Legionnaire
Composer: Scott Buckley
Website:
https://youtube.com/user/musicbyscottb
License: Creative Commons (BY 4.0)
https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/
by Scott Buckley – released under CC-BY 4.0.
www.scottbuckley.com.au
A jeśli podoba się Państwu to co robię i chcecie zobaczyć więcej treści na kanale, zapraszam do stawiania mi wirtualnej kawy. Aby to zrobić wystarczy wejść w link i dokonać przelewu na wybraną przez siebie kwotę:
https://buycoffee.to/balszoi
Patronite:
https://patronite.pl/Balszoi
Jestem także tu:
https://odysee.com/@Balszoi:5?r=CmuKJsKE8caPBo7MKb2GZNs6TweKDFL5
Jeżeli popierasz projekt Fundacji Historia i Współczesność Zbudujmy RAZEM RWD-6 możesz wpłacić drobną sumę na jej konto 21 1160 2202 0000 0001 3493 6059 z dopiskiem Darowizna na cel budowy RWD-6. Fundacja otrzymała numer zbiórki "2025/2532/OR". Tym samym projekt rusza dokładnie w 93 rocznicę startu pierwszego egzemplarza RWD-6!
https://www.facebook.com/people/Zbudujmy-RAZEM-RWD-6/61575908918216/
#lotnictwo #samoloty #military #army #wojsko #historia #airforce #history #fighteraircraft #polska #wojskopolskie #polish